Archiwum Styczeń, 2017

milion kilometrów.

30 stycznia 2017

Jedna kanapa. Na niej Ty, na niej ja. A jakbym sama siedziała. Jedno łożko. I niby słysze Twój oddech, ale nie czuję ciepła ciała. Nic nie zostało. Nie ma nawet przyjaźni… jestem sama, choć czasem Cię spotykam. Nie mam oparcia. Siedze od tygodnia zamknięta w domu, chora. Hm… kochasz? Żart. Jestem wściekła, zrozpaczona, rozbawiona. Umrzeć […]

List do M.

20 stycznia 2017

Noszę w sobie tyle bólu. Rozlewa się dookoła mnie. Jestem przepełniona łzami. Upadam co chwilę rozlewając jeszcze więcej. Chcę wylać wszystko. Zrobiłeś mi dużo przykrości przez ten krótki czas. Nie wiem dlaczego. Kiedyś nie byłam zła, nie zasługiwałam więc na żaden z tych ciosów. Później i ja dałam Ci popalić w życiu styrana tymi wszystkimi […]

1 stycznia 2017

Jak to jest, że jednego dnia kocham ponad wszysto i jedyne o czym pragnę, to włożyć obrączkę, a chwilę po tym nienawidzę i to całym sercem, w pełni szczerze…? Jak to jest, że przez krótki czas dziękuję Bogu za te chwilę miłości, którą czuję, a wkrótce po tym przez wiele dni przeklinam los i własną […]

1 stycznia 2017

Jestem wykończona. Nie mam siły już płakać, oddychać. Myslałam, że takie czasy odeszły w niepamięć już ładnych pare lat temu. Jednak… wróciło cale moje bagno. Zniknęła radość dnia codziennego, duma ze mnie samej, chęc zdobywania nowego dnia. Nie ma już mnie miłej, uśmiechniętej, nastawionej do ludzi i zycia pokojowo. Znowu jestem wulgarna, zła na cały […]


  • RSS